Gdzie ta Droga Mleczna?
Planujemy kadr z "Mlekiem" w tle
No dobrze. Załóżmy, że masz już swoją upatrzoną miejscówkę, zrobiłeś zwiad za dnia i z grubsza wiesz gdzie ustawić sprzęt. Co dalej? Planując nocne zdjęcie krajobrazowe zawierające zarys Drogi Mlecznej będziesz musiał zorientować się, gdzie w zasadzie na niebie szukać śladu słynnej "Milky Way", aby znalazł się on w kadrze. W istocie, nasz Układ Słoneczny jest częścią Galaktyki (konkretnie galaktyki spiralnej z poprzeczką) i znajduje się w jednym z jej ramion.
O ile prawdą jest stwierdzenie, że wszystkie gwiazdy, które widzimy gołym okiem z Ziemi należą do naszej Galaktyki, to nie oznacza to wcale, że w jakąkolwiek stronę nie spojrzelibyśmy w nocy to ujrzymy zapierający dech w piersiach zarys Drogi Mlecznej. Zależeć to będzie od naszego położenia (czyli szerokości geograficznej), godziny obserwacji, jak również pory roku, ale po kolei.
Stellarium - czyli podręczne planetarium na komputerze
Zanim jeszcze wyruszysz w teren, powinieneś zorientować się jak danej nocy wyglądać będzie niebo i o której godzinie optymalnie będzie rozpocząć nocną sesję. Pomoże Ci w tym program Stellarium. Wersja na PC jest darmowa, na Android z tego co pamiętam - odpłatna, aczkolwiek polecam korzystanie z wersji właśnie na komputer. Jest o wiele bardziej czytelna od aplikacji mobilnej, a jeżeli chodzi o korzystanie w terenie, to za chwilę podpowiem Ci z jakiej innej "apki" skorzystać.
Wracając do Stellarium, obsługa jest dość intuicyjna, więc nie będę się zagłębiał w szczegóły. Ważne jest, aby wybrać swoją lokalizację, jak również datę i godzinę rozpoczęcia obserwacji. Zobaczymy wówczas na ekranie w jakim kierunku na niebie przebiegać będzie ramię Drogi Mlecznej, jak również jakie konstelacje, obiekty mgławicowe, czy planety będą widoczne. Dla mnie osobiście jest to nieocenione narzędzie planowania każdej nocnej sesji (zarówno krajobrazowej, jak i DSO).
Ruszamy w teren
Kolejną nieocenioną aplikacją każdego (nie tylko nocnego) fotografa krajobrazu jest PhotoPills. Bez tej apki po prostu nie wyobrażam sobie dobrego zaplanowania i skomponowania żadnego kadru. W zasadzie korzystamy z niej jeszcze podczas "zwiadu" za dnia. Będąc na naszej miejscówce, ustawiamy datę i godzinę planowanej sesji, a następnie uruchamiamy funkcję "Night AR" kierując aparat w stronę zaplanowanego kadru. Aplikacja na telefonie wskaże nam położenie Drogi Mlecznej w obiektywie, dzięki czemu będziemy wiedzieli czego spodziewać się po przybyciu na dane miejsce w nocy. To po prostu świetne narzędzie, które poza tym będzie też bazą Twoich sprawdzonych miejscówek.
Co jeszcze trzeba wiedzieć?
No cóż. Muszę Cię zmartwić, że to niestety nie koniec planowania i przygotowań, bo byłoby za łatwo. Musisz wiedzieć, że jeżeli chcesz zrobić naprawdę wyraźne i udane zdjęcie Drogi Mlecznej, to na niebie nie może być... Księżyca. Nasz naturalny satelita (szczególnie jeżeli jest blisko pełni) skutecznie rozświetli niebo i fotka z pewnością nie będzie spektakularna. Dochodzi nam zatem kolejny problem, czyli czy danej nocy na niebie widoczny będzie Księżyc i w jakiej będzie on fazie. Ja w tym celu korzystam z darmowej aplikacji na telefon Fazy Księżyca. Jest prosta w obsłudze, zawiera wszystkie informacje, których potrzebuję, łącznie z kalendarzem pokazującym fazę Księżyca w danym dniu miesiąca, a także godziną wschodu i zachodu naszego satelity. Podobnie jak w Stellarium musimy pamiętać, aby podać lokalizację, dla której sprawdzamy dane, gdyż nie zawsze domyślnie ustawia się bieżąca.
A co z pogodą?
Jak się pewnie domyślasz, nie bez znaczenia są też warunki pogodowe w jakich przyjdzie nam fotografować, a w szczególności zachmurzenie oraz siła wiatru. Ten pierwszy parametr skutecznie przysłoni nam niebo (przy czym niewielkie zachmurzenie jest dopuszczalne i czasem może dodać zdjęciu uroku), z kolei zbyt silny wiatr może powodować drgania statywu i aparatu, co oczywiście poskutkuje nieostrymi zdjęciami (nie wspominając o tym, że nasz organizm szybciej się wychłodzi).
Jakiś czas temu znajomy polecił mi aplikację Clear Outside, która jest jedną z lepszych (o ile nie najlepszą) prognozą pogody dla astrofotografów jaką do tej pory odkryłem. Tak czy inaczej, zawsze staram się sprawdzać prognozę przynajmniej na dwóch różnych aplikacjach, a i tak niestety nie zawsze się sprawdza w 100%. Tak to już jest z tą pogodą. Natura jest nieprzewidywalna i nieujarzmiona. Robiąc nocne zdjęcia jeszcze bardziej zdajemy sobie z tego sprawę.
Sezon na Drogę Mleczną
Być może spotkałeś się już z określeniem "Sezon na Drogę Mleczną". Oznacza to ni mniej ni więcej tylko okres w roku (dla danej szerokości geograficznej), w którym nasza Galaktyka jest najlepiej widoczna, w tym zwłaszcza jej centrum (ang. Galactic Center). Informację o widoczności GC znajdziesz m.in. w aplikacji PhotoPills. Z grubsza rzecz ujmując, okres fotografowania DM na terytorium Polski rozpoczyna się w połowie marca, a kończy najdalej w połowie października. Niemniej, znowu, żeby nie było za łatwo, w okresie letnim przeszkadzać nam będą tzw. białe noce, podczas których Słońce tak płytko i na tak krótko chowa się za horyzont, że w zasadzie w żadnym momencie nocy nie robi się naprawdę ciemno. Mówimy wówczas o braku nocy astronomicznej. Jak zapewne się domyślasz... dobrego zdjęcia DM wówczas nie zrobisz. O tym co w tym czasie ciekawego można fotografować w zamian przeczytasz w kolejnych moich wpisach.
Tymczasem, szczegółowy "rozkład jazdy" DM na terytorium naszego kraju przytaczam za wybitnym znawcą tematu - Piotrem Potępą z blogu nightscapes.pl. Przy okazji, jeśli jeszcze tam nie byłeś to koniecznie musisz zajrzeć.
No to w plener
Jak widzisz, samo przygotowanie do nocnego pleneru może nastręczać trochę trudności i z pewnością wymaga wielkiej cierpliwości. Wszakże astrofotografia to nie jest zajęcie dla osób chcących od razu "odnieść sukces". Najczęściej (przynajmniej w moim przypadku) jest tak, że dobre warunki pogodowe zdarzają się w środku tygodnia gdy większość z nas po prostu pracuje, a gdy już nadchodzi upragniony weekend i szykujemy się w teren to... Sam wiesz, różnie z tym bywa. Do tego dochodzą fazy Księżyca, no i sama sezonowość DM. Jednakże, jak już uda się w miarę skorelować powyższe warunki, to nie ma innego wyjścia - trzeba korzystać z każdej takiej okazji i jechać w plener. Nie ma wymówek. Pamiętaj, że nie zrobisz zdjęcia Drogi Mlecznej siedząc w domu przed ekranem komputera.